Kobieta - definicja Dodano: 2011-08-12 17:21
Powinno się zacząć od pytania czy istnieje uniwersalna definicja kobiety. Czyż nie jest tak, że co człowiek to inne gusta, a co za tym idzie inaczej definiuje pojęcie kobiety?
Wyłącznie posiadanie narządów? Hmmm... z punktu medycznego tym się różnią kobiety od mężczyzn. Ale przecież nie tylko pod tym względem postrzega się osobę płci przeciwnej.
Kobietę taką najczęściej można spotkać... w filmach z dawnych lat. Kiedy kobiety były damami przez wielkie D.
Nie odczuwa tylko? Hmmm cóż... Może i nie... Tylko szkoda, że w obecnym świecie zazwyczaj faceci myślą drugim mózgiem, znajdującym się w spodniach. Chociaż kobiet jakoś mocno też nie zamierzam bronić.. Zdarza się każdemu.
Kobieta anioł i kobieta diabełek? Istnieje.
“Tak jak mężczyźni żądają, by ich kobiety stanowiły kombinację Madonny i dziwki, tak kobiety szukają hybrydy Jamesa Bonda i Michaela Palina - zwierzęcia w łóżku i pluszowego misia na co dzień.”
Vanessa Feltz
Dodano: 2011-08-12 17:42
Myślę,że ostatni akapit wypowiedzi autora obrazuje wszystko co zawiera w sobie kobieta-anioł i demon.Jednak dla każdego meżczyzny cechy "dobre" i "złe" będą postrzegane różnie.Dlatego jest ciekawie na świecie,ponieważ co nie spodoba się Tobie spodoba się komuś innemu :)
Dodano: 2011-08-12 19:04
Ja jestem akurat taką kobietą, która ma wiele zainteresowań, można ze mną pogadać i o piwie, i o językach obcych, jak też i o historii czy też kryminalistyce i medycynie sądowej.
Dodano: 2011-08-12 19:07
Większosc kobiet jest w połowie kusicielką w połowie szaleńcem :)W szaleńsrwach mogą zawrzec sie pasje .Chociaż dla kogoś moze to byc właśnie kuszące:)
Dodano: 2011-08-12 19:24
| bibunia napisał(a): |
| Większosc kobiet jest w połowie kusicielką w połowie szaleńcem :)W szaleńsrwach mogą zawrzec sie pasje .Chociaż dla kogoś moze to byc właśnie kuszące:) |
Najwyraźniej dla mojego partnera jest:)
Dodano: 2011-08-12 19:35 Zmieniono: 2011-08-12 19:38
| electrokvinnan napisał(a): |
| Ja jestem akurat taką kobietą, która ma wiele zainteresowań, można ze mną pogadać i o piwie, i o językach obcych, jak też i o historii czy też kryminalistyce i medycynie sądowej. |
Cóż za autoreklama <lol>
Odniosłam niejakie wrażenie, że niektórzy mężczyźni nawet mają za złe, jeśli kobieta jest "mądrzejsza" od nich. Głupsza = można nią "rządzić", łatwiej wykorzystać, itd.
Co mnie razi u kobiet? Brak własnego zdania, bezmyślne naśladowanie innych i mody. Bylejakość. Brak odwagi do wybicia się "ponad". Nie mam tutaj jednak na myśli chodzenia jakby się połknęło kij, lecz wyrywanie się ze schematów oraz stereotypów.
Ja osobiście częściowo straciłam wiarę w mężczyzn. W moim otoczeniu znaleźć takiego, który pożąda również intelektu u kobiety, to niestety rzadkość.
Nie da się określić swojego życia jednym mottem.
Dodano: 2011-08-12 19:49
No faktycznie cieżko meżczyznom życ z mądrzejszą kobieta:),ale sa i tacy,którzy potrafią docenic intelekt.Jednak chodzenie "jakby połknęło się kij" jest bardzo dobre dla kręgosłupa i raczej chadzają tak właśnie kobiety pewne siebie :) nie "dające się kierowac". A kobiety biegnące za modą...tak to jest jakiegoś rodzaju porażka.
Dodano: 2011-08-12 20:35
| MentalCage napisał(a): |
|
Odniosłam niejakie wrażenie, że niektórzy mężczyźni nawet mają za złe, jeśli kobieta jest "mądrzejsza" od nich. Głupsza = można nią "rządzić", łatwiej wykorzystać, itd. Co mnie razi u kobiet? Brak własnego zdania, bezmyślne naśladowanie innych i mody. Bylejakość. Brak odwagi do wybicia się "ponad". Nie mam tutaj jednak na myśli chodzenia jakby się połknęło kij, lecz wyrywanie się ze schematów oraz stereotypów. Ja osobiście częściowo straciłam wiarę w mężczyzn. W moim otoczeniu znaleźć takiego, który pożąda również intelektu u kobiety, to niestety rzadkość. |
Cóż jak dobrze zostało powiedziane, że faceci lubią rządzić i to się często zdarza. Weźmy chociaż pod uwagę dawne rodziny - kobieta w domu zajmująca się dzieckiem a tatuś pracujący, trzymający portfel.
A według mnie... kobiety często boją się wybić ze schematów bo boją się zdania innych kobiet. Wiadomo jak teraz bardzo liczy się zdanie innych.
Cóż.. troszkę się pozmieniało. Widzę chociażby po sobie. Jeszcze niedawno byłam bardzo podniecona faktem, że moje koleżanki ze studiów są zaręczone, wychodzą za mąż. Ok, szczęścia im w miłości. Ale u mnie troszkę się priorytety zmieniły i pewnie nie tylko mnie. Coraz większa ilość kobiet (w tym też ja.. niestety albo stety)wybiera wpierw karierę by być w pełni samodzielną a dopiero potem szuka mężczyzny.
Dodano: 2011-08-12 20:52
Wiem, że kobiety najbardziej lubią mówić same o sobie, w związku z tym przepraszam że się wtrącam, ale Ladyinblack powiedz mi od kiedy to szczęście osobiste przeszkadza w spełnianiu zawodowych aspiracji? Czy kariera musi być aż tak radykalna by rzeczonego podmiotu w ogóle w domu nie było - bo tylko wtedy widzę przeszkodę?
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-08-12 20:57
| szarl napisał(a): |
| Wiem, że kobiety najbardziej lubią mówić same o sobie, w związku z tym przepraszam że się wtrącam, ale Ladyinblack powiedz mi od kiedy to szczęście osobiste przeszkadza w spełnianiu zawodowych aspiracji? Czy kariera musi być aż tak radykalna by rzeczonego podmiotu w ogóle w domu nie było - bo tylko wtedy widzę przeszkodę? |
Każdy ma prawo do wypowiedzenia się w temacie.
Có ż.. może to kwestia złego podejścia do życia, albo nie wiem czego. Ale w momencie jak zaczęłam studia byłam w związku, po jakimś okresie to się rozpadło. Automatycznie skupiłam się wyłącznie na nauce, z czego później byłam dumna.
Nie mówię, że wyłącznie trzeba się skupić na karierze a miłość wyrzucić do kosza. Po prostu gdy robię jedno nie bawię się z innymi rzeczami. Ale to jestem ja. Wiem, że są na pewno osoby które zarówno spełniają się zawodowo jak i posiadają miłość - i chwała im za to.
Dodano: 2011-08-12 21:24
Troszkę głupie pytanie. Po co definicja kobiety. Każdy człowiek zasługuje na odrębną definicję, a i to tak mało, bo zmienia się w czasie jak każdy.
Praktycznie każdemu twierdzeniu można przeciwstawić kontrtwierdzenie i znaleźć dla niego równie silne uzasadnienie
Dodano: 2011-08-12 21:53
Definicja? Aż chciałoby się o taką pokusić. O ile ułatwiłaby sprawę! Utworzylibyśmy kanon, ideał, do którego dążyłyby kobiety. Kolejno w planie rozwoju, odhaczałyby punkciki.
Kobieta anioł i demon, to po prosu kobieta, która umie się zaadaptować. Być zarówno dobrą żoną, matką, jak i kochanką.
| Argmator napisał(a): |
| Troszkę głupie pytanie. Po co definicja kobiety. Każdy człowiek zasługuje na odrębną definicję, a i to tak mało, bo zmienia się w czasie jak każdy.
|
Tu mój sprzeciw. Pytanie nie jest głupie. Chodzi o istotę kobiecości, jej wyobrażenie, uwypuklenie najważniejszych cech, determinantów.
Dodano: 2011-08-12 22:55
| SanguineVenari napisał(a): |
| Tu mój sprzeciw. Pytanie nie jest głupie. Chodzi o istotę kobiecości, jej wyobrażenie, uwypuklenie najważniejszych cech, determinantów.
|
Nie ma czegoś takiego jak istota kobiecości. To jest właśnie wyobrażenie. Możemy wyłowić poszczególne cechy, które uznamy za mile widziane i na ich podstawie dyskutować co jest dla nas ważne, czego pożądamy u kobiet, ale własności, które byłyby obligatoryjne dla wszystkich pań - nie ma.
“History,Stephen said, is a nightmare from which I am trying to awake”
Dodano: 2011-08-12 23:08 Zmieniono: 2011-08-12 23:09
Są i głupie pytania i głupie odpowiedzi. Nie chcę szukać jakiś ogólnych cech kobiety. Każda jest inna, więc każda zasługuje na osobne jej odkrwanie.
Praktycznie każdemu twierdzeniu można przeciwstawić kontrtwierdzenie i znaleźć dla niego równie silne uzasadnienie
Dodano: 2011-08-12 23:18 Zmieniono: 2011-08-12 23:21
| szarl napisał(a): |
| Nie ma czegoś takiego jak istota kobiecości. To jest właśnie wyobrażenie. Możemy wyłowić poszczególne cechy, które uznamy za mile widziane i na ich podstawie dyskutować co jest dla nas ważne, czego pożądamy u kobiet, ale własności, które byłyby obligatoryjne dla wszystkich pań - nie ma. |
Jak zaznaczyłam, chodzi o WYOBRAŻENIE, czyli jest to równoznaczne, że obligatoryjnych cech nie ma ( patrz pierwszą część mojego posta). Tutaj będziemy kierować się zawsze subiektywną oceną, wiec nie ma sensu, co słowo tego zaznaczać . "Istotę kobiecości" rozumiem , jako nieskończone spektrum takich cech.
Dodano: 2011-08-12 23:44
Nadal nie znam Waszego zdania w tym temacie. Na razie roztrząsacie tylko zasadność pytania.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-08-12 23:47
| CrommCruaich napisał(a): |
| Nadal nie znam Waszego zdania w tym temacie. Na razie roztrząsacie tylko zasadność pytania. |
Jedno jest pewne. Nie wyobrażam sobie życia bez kobiet.
Praktycznie każdemu twierdzeniu można przeciwstawić kontrtwierdzenie i znaleźć dla niego równie silne uzasadnienie
Dodano: 2011-08-12 23:49 Zmieniono: 2011-08-12 23:51
A czy nie masz wrażenia, że coraz częściej masz przed sobą nie kobietę, ale osobnika, który ma zewnętrzne cechy kobiety, a zachowaniem i stylem bycia przypomina nieokrzesanego faceta?
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-08-12 23:50 Zmieniono: 2011-08-12 23:53
| Argmator napisał(a): |
| Jedno jest pewne. Nie wyobrażam sobie życia bez kobiet. |
Ja również życia sobie nie wyobrażam. Bez mężczyzn też. Bo nie utworzono jeszcze syntetycznej komórki jajowej, ani plemnika.
| CrommCruaich napisał(a): |
| A czy nie masz wrażenia, że coraz częściej masz wrażenie, że masz przed sobą nie kobietę, ale osobnika, który ma zewnętrzne cechy kobiety, a zachowaniem i stylem bycia przypomina nieokrzesanego faceta? |
Możemy także roztrząsać problem zniewieściałych mężczyzn. Jedno wpływa na drugie.
Dodano: 2011-08-12 23:51
To mi pasuje. Wolę kobiety, które mają męskie cechy, niż kobiety, które się nad wszytkim tkliwią i zastanwiają.
Praktycznie każdemu twierdzeniu można przeciwstawić kontrtwierdzenie i znaleźć dla niego równie silne uzasadnienie
Dodano: 2011-08-12 23:52
Może się źle wyraziłem: razi mnie jak kobieta ma pociąg do picia wódki na ławce w parku, albo konkuruje ze mną w ilości wypitych piw.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-08-12 23:55
E tam, może nawet więcej wypić, nie mam komplesów z tym związanych 
Praktycznie każdemu twierdzeniu można przeciwstawić kontrtwierdzenie i znaleźć dla niego równie silne uzasadnienie
Dodano: 2011-08-12 23:57
Widzę, że mnie nie rozumiesz. Nie chodzi mi o to ile kto wypije tylko o styl tego picia.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!